Gimnazjalista z petem


Dziewiętnastu uczniów Gimnazjum nr 40 posprzątało wczoraj gruntownie boisko. Robili to nie dlatego, że chcieli, ale dlatego, że zostali przyłapani na paleniu papierosów w klatkach schodowych pobliskich bloków. Nauczyciele wymyślili dla nich taką właśnie karę. Okazuje się, że palenie papierosów staje się plagą łódzkich gimnazjów.

We wspomnianym gimnazjum młodocianych palaczy karano wcześniej wypiciem szklanki tranu. Tranu jeszcze jednak w tym roku szkolnym nie kupiono, więc zdaniem nauczycieli „należało im zapewnić pobyt na świeżym powietrzu”.

– Z paleniem walczymy od początku roku szkolnego – mówi Małgorzata Olejnik, dyrektor Gimnazjum nr 37. – Zwiększyliśmy liczbę nauczycieli dyżurujących przy toaletach dla chłopców w czasie przerw, w tym samym czasie młodzież nie może opuszczać terenu szkoły, aby popalać poza szkołą. W piątek będziemy rozmawiać o tym z rodzicami. Chcemy wyraźnie dać do zrozumienia młodym ludziom, że palenia nie tolerujemy.

Co gorsza, po papierosy sięgają najmłodsi gimnazjaliści z pierwszych klas. Chcą w ten sposób okazać jak bardzo – w ich mniemaniu – są dojrzali. Po papierosy sięgają również dziewczyny. Niektórzy rodzice przymykają oko na palenie. Wielu nauczycieli uważa, że palenia papierosów przez uczniów nie da się wyplenić ze szkół.

– Czasami jestem bezradna – mówi Barbara Mockałło, dyrektor Gimnazjum nr 25. – Straszyłam już palaczy, że każę im wypalić przy mnie całe cygaro. W tym roku postanowiłam już konsekwentnie walczyć z paleniem.

Gorzej, gdy grono nauczycielskie również pali. W tej ostatniej szkole pani dyrektor namówiła do rzucenia nałogu wszystkich nauczycieli.

Autor artykułu: (rok)

Comments are closed.