Nie ma chętnych do latania


We wtorek miało nastąpić odwieszenie połączeń lotniczych Łodzi z Warszawą. Na Lublinku nie wylądował jednak żaden samolot Eurolotu.

– Chociaż od trzech tygodni prowadziliśmy rezerwację miejsc, chętnych było niewielu, więc LOT zrezygnował z przysłania samolotu. Pierwszy lot odbędzie się 11 września – zapewnia Tomasz Rosset, dyrektor łódzkiego biura LOT-u.

O regularnych połączeniach lotniczych ze stolicą przedstawiciele LOT-u wypowiadają się ostrożnie. Mówią, że rezerwacje są niewielkie, więc na regularność raczej nie ma co liczyć. Przynajmniej na razie. Nie poprawiłby jej także umieszczony właśnie w Internecie zimowy rozkład LOT-u. Łódź otrzymała w nim bardzo niekorzystne połączenia ze stolicą.

Wylot z Warszawy do Łodzi zaplanowano o godz. 16.20, przylot o godz. 17 i powrót z Łodzi do stolicy o godz. 17.50, przylot o godz. 18.30.

– Zapewniam, że rozkład w Internecie nie jest wiążący – mówi dyrektor Rosset. – Robimy wszystko, by go poprawić. Chcemy zwiększyć częstotliwość połączeń i zmienić godziny przylotów i odlotów.

Niewykluczone, że częstotliwość połączeń lotniczych uda się zwiększyć dzięki mniejszym samolotom. ATR, zabierające na pokład ponad 40 osób, odlatywały z Łodzi prawie puste. LOT mniejszych samolotów wprawdzie nie ma, ale posiadają je inni prywatni przewoźnicy. Mogliby świadczyć usługi dla LOT-u.

W tej właśnie sprawie prowadzi z LOT-em rozmowy katowicka firma Silesian Air. Posiada ona 17- i 19-osobowe beachcrafty, które wygodnie mogłyby przewozić pasażerów do Warszawy i innych miast Polski. Jeden z tych samolotów wylądował we wtorek na Lublinku.

Uruchomieniem połączeń lotniczych z Łodzią jest zainteresowane także lotnicze przedsiębiorstwo z Rzeszowa.

Autor artykułu: (aro)

Comments are closed.