Druga runda piłkarskiego Pucharu Polski zostanie rozegrana dzisiaj z udziałem mistrzów rozgrywek wojewódzkich oraz drużyn drugiej ligi.
Unia Skierniewice – Ruch Radzionków (godz. 16.30)
Do Skierniewic przyjeżdża Ruch Radzionków, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli drugiej ligi. Zdobył dotychczas trzy punkty, strzelił dwie bramki i stracił – sześć. W ostatniej kolejce Ruch zremisował bezbramkowo z Podbeskidziem. Mecz okrzyknięto pokazem antyfutbolu i w prasie śląskiej pojawił się nawet tytuł „Mniej niż zero”.
Krzysztof Wolak, trener Ruchu (prowadził wcześniej Piotrcovię i GKS Bełchatów), tłumaczył, że w pomocy brakuje piłkarza, którzy potrafi obsłużyć podaniem napastnika Piotra Żabę.
Unii udało się wreszcie przeprowadzić transfer Nigeryjczyka Adenyi Agbejule z Hutnika Warszawa. Trenował w Skierniewicach od ponad miesiąca. Sławomir Ryszkiewicz, szkoleniowiec Unii, nie będzie mógł skorzystać z Artura Soleckiego, powołanego do kadry 17-latków trenera Andrzeja Zamilskiego.
Warmia Grajewo – ŁKS (godz. 16.30)
Drużyna, której pełna nazwa brzmi Warmia Purzeczko Mlekpol Grajewo jest beniaminkiem i niespodziewanie współliderem (razem z Unią Skierniewice) rozgrywek trzeciej ligi.
Drużyna wygrała trzy mecze, u siebie z Jagiellonią Białystok 1:0 (Paczkowski), Hutnikiem Warszawa (Tyszkiewicz 3, Sobolewski) i wyjazdowe z Wigrami Suwałki 1:0 (Żukowski).
Gwiazdą drużyny jest 33-letni Piotr Tyszkiewicz, który grał w VfL Wolfsburg, a do Grajewa trafił wiosną z Lecha Poznań. Zdobył 28 goli (w 15 meczach) i został królem strzelców IV ligi. Napastnika widziałby w swojej drużynie Włodzimierz Gąsior, trener ŁKS.
W Warmii występują także były pierwszoligowiec Piotr Zajączkowski (Stomil Olsztyn) i Paweł Sobolewski (Jagiellonia). Drużynę prowadzi Zbigniew Kierzun, który w karierze pracował w ekstraklasie w Stomilu. Recepta na sukces Warmii jest prosta: 6 tysięcy złotych premii za zwycięstwo. Mirosław Purzeczko, prezes firmy i właściciel dużej firmy ochroniarskiej jest zakochany w piłce nożnej i ma duże ambicje. Nie puścił Sobolewskiego, którym było zainteresowanych kilka klubów drugiej ligi. Stać go na to.
Galicja Cisna – Stasiak Ceramika (godz. 16.30)
Klub powstał w 1995 roku, a dziś jest beniaminkiem i rewalacją rozgrywek IV ligi podkarpackiej, w której zajmuje szóste miejsce (9 punktów). Trzon drużyny stanowią byli piłkarze Stali Sanok, mający za sobą występy w drugiej lidze: grający trener Jacek Zięba, Grzegorz Pastuszak, Waldemar Szarek i Szymon Gouda.
Sponsorem klubu jest warszawska firma Aquarel, zajmująca się wyrobem i sprzedażą kosmetyków. Jej właściciel Cezary Kosiorek zakochał się w Bieszczadach. Jego druga miłość to piłka nożna, więc postanowił zapewnić rozrywkę mieszkańcom Cisnej.
Chojniczanka – GKS Bełchatów (godz. 16.30)
Chojniczanka występuje w czwartej lidze (po czterech kolejkach czwarte miejsce z dorobkiem ośmiu punktów). Jest drużyną utrzymywaną przez miasto. W tym roku spadła z trzeciej ligi i z klubu odeszła większość piłkarzy i trener Andrzej Bianga. Zastąpił go Sławomir Jankowski, który pracował z juniorami. Jego wychowankowie stanowią trzon drużyny. Jest wśród nich Jacek Józwa, zawodnik powoływany do kadry Antoniego Szymanowskiego. W Chojniczance występuje Andrzej Borowiecki, który przed dwoma laty zdobył w czwartej lidze 53 gole.
Na mecze drużyny przychodzi 600 – 700 kibiców, choć mecze trzeciej ligi oglądało po 1500 widzów. Rekord frekwencji padł na stadionie w Chojnicach 31 października 1981 roku.
Około piętnaście tysięcy widzów przyszło zobaczyć mecz pucharowy z Widzewem, w którego składzie grali Zbigniew Boniek, Włodzimierz Smolarek i Władysław Żmuda. Przegrany przez gospodarzy mecz 1:2 (prowadzili 1:0) był największym wydarzeniem piłkarskim w historii Chojnic.
Autor artykułu: (jusz)