Archive for the ‘Archiwa z Dziennika ?ódzkiego’ Category

Zaczynamy jubileusz

Monday, September 2nd, 2002

W Galerii Biura Wystaw Artystycznych w Piotrkowie otwarta dziś zostanie wystawa zatytułowana „Czterech fotografików – dwa miasta”. Jej autorami są Uwe Keller i Andreas Kaier oraz Piotr Wypych i Piotr Kotlicki, którzy fotografowali (odpowiednio) Piotrków Trybunalski i Esslingen nad Neckarem.

Wystawa rozpoczyna obchody 10. rocznicy podpisania umowy o partnerskiej współpracy między oboma miastami. Uroczystość odbyła się na piotrkowskim zamku, a niemieckie Esslingen stało się pierwszym miastem partnerskim trybunalskiego grodu.

Pierwsza z kolei część obchodów jubileuszu odbyła się, jak informowaliśmy, w połowie czerwca w Esslingen. Teraz przyszedł czas na Piotrków. Gościć on więc będzie w najbliższych dniach zarówno oficjalną delegację władz niemieckiego miasta, jak też członków Towarzystwa Zachód – Wschód oraz przedstawicieli szkół i instytucji stale współpracujących z piotrkowskimi partnerami.

Autor artykułu: (mj)

Bombkowe korony

Monday, September 2nd, 2002

Piotrkowska firma, jako jedyna na świecie, prezentuje na międzynarodowych targach „Christmas World” we Franfurcie nad Menem zawieszki do ozdób choinkowych. Cóż to takiego te zawieszki?

Metalowe koronki „wieńczące” bombki, z uchem wykonanym z drutu, do którego przymocowuje się np. nitkę i wiesza bombkę, szyszkę czy mikołaja na choince. Taka – oczywista, wydawałoby się – odpowiedź nie wszystkim jednak przychodzi do głowy.

– Pewien amerykański producent ołówków chciał wykorzystać nasze zaczepy jako nakładki do gumek – śmieje się Lucjan Makulski. – Małżeństwo Holendrów wpadło z kolei na pomysł wykonania z nich reklamy dla supermarketu, bo to się świeci w słońcu…

Lucjan Makulski jest jednym z trzech współwłaścicieli Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowo-Handlowego „Mej” (pozostali to Mariusz Łągiewski i Sławomir Szewczyk).

Przedsiębiorstwa kojarzonego w Piotrkowie przede wszystkim z branżą budowlaną, ale jak się okazuje, parającego się również produkcją zupełnie innego rodzaju.

W tej „bombkowej” branży trzej panowie zaczynali przed ośmioma laty. Cztery lata później zaczęli odwiedzać międzynarodowe targi w Mediolanie, Norymberdze i Frankfurcie. – Niczym domokrążcy podchodziliśmy do kolejnych stoisk z bombkami, proponując swoje zawieszki – relacjonuje Lucjan Makulski. – Okazało się, że jest duże zainteresowanie naszymi wyrobami.

Piotrkowska firma złożyła więc ofertę otwarcia na targach we Franfurcie samodzielnego stoiska. Zgodę otrzymała natychmiast, bo była jedyną firmą pokazującą tego rodzaju towar. Prezentowała wtedy zawieszki wytwarzane w dwóch tradycyjnych dla nich kolorach – złotym i srebrnym, ale oczekiwania kontrahentów podsunęły nowy pomysł.

– W 2001 roku pokazaliśmy na targach, jako pierwsi na świecie, koronki w kolorze innym, aniżeli srebrny i złoty – mówi Lucjan Makulski. – Zaproponowaliśmy dodatkowe cztery: zielony, malinowy, turkusowy i granatowy. Zainteresowanie pojawiło się natychmiast, szczególnie w Stanach Zjednoczonych.

To jeszcze nie koniec, bo wymagania klientów ciągle rosną. Niektórzy życzą sobie umieszczenia swojego logo na górze koronki. – Spełniamy te życzenia, ale jest to obwarowane pewnymi warunkami – komentuje Lucjan Makulski. – Klient musi zamówić odpowiednią ilość zawieszek i zapłacić za osobną matrycę.

Międzynarodowe kontakty skłaniają do ciągłego poszukiwania nowych rozwiązań. Wcześniej do produkcji zaczepów używało się drutu prostego, który, niestety, kaleczył bobmki. – Wprowadziliśmy nowy drut, zawinięty na końcach – informuje nasz rozmówca. – To nowość w Polsce. Opatentowaliśmy ją.

Piotrkowskie koronki do bombek choinkowych trafiają teraz na rynki obu Ameryk, Afryki, Azji i, oczywiście, Europy. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się przez przypadek.

– W 1990 roku rozpoczęliśmy produkcję różnych opakowań – opowiada Lucjan Makulski – Zauważyliśmy szybko, że polskie ozdoby choinkowe sprzedaje się zawinięte w papier, w niezbyt atrakcyjnych kratkach. Mieliśmy świadomość, że zmierzamy ku Zachodowi i dobrze byłoby podawać towar w sposób umożliwiający jego wyeksponowanie.

Wtedy ruszyła produkcja tacek do bombek. Jeden z ich odbiorców zaproponował jako formę zapłaty za towar dwie ręczne maszyny do wyrobu zaczepów do ozdób.

Tak naprawdę firma „Mej” zaczynała w 1988 r. w branży budowlanej. Później rozszerzyła działalność na opakowania, a dzisiaj, choć z budownictwa nie zrezygnowała, jest jedynym na świecie wytwórcą kolorowych koronek do bombek.

Autor artykułu: (zat)

Kończą się wyprzedaże

Saturday, August 31st, 2002

Butiki i sklepy z obuwiem lada dzień zakończą wyprzedaż letnich kolekcji. Niektóre już ją zakończyły. Jeszcze kilka dni temu na wystawach królowały letnie sukienki, kostiumy i sandały, dzisiaj wypierają je kurtki, płaszcze, swetry i kozaki.

W wielu sklepach lekkie ciuszki kosztują nawet o 70 procent mniej niż trzeba było za nie zapłacić na początku sezonu, jednak zostało już niewiele rozmiarów.

– Myślałam, że kupię sobie coś „wystrzałowego” i za niewielkie pieniądze na przyszłe wakacje, ale nic nie mogę dla siebie znaleźć – narzeka młoda mama w jednym z butików przy Piotrkowskiej. – Co z tego, że wszystko kosztuje niewiele, jeśli jest za duże lub pobrudzone…

Ekspedientki tłumaczą, że najlepsza pora na super okazje jest na początku sierpnia. Wtedy ceny są już bardzo atrakcyjne, a wybór naprawdę duży. Można kupić wspaniałe ciuchy we wszystkich rozmiarach. Teraz wszystko jest już przebrane i wygląda na to, że lada dzień trzeba będzie letnią odzież schować w magazynach.

Markowe sklepy z obuwiem nie czekają na koniec wakacji. Miejsce sandałów i klapek prawie w całości zajęły już czółenka, mokasyny i kozaki. Gdzieniegdzie w kąciku znaleźć można jeszcze przecenione letnie propozycje.
Na kolejne odzieżowe i obuwnicze okazje trzeba będzie poczekać do stycznia. Wtedy rozpocznie się wyprzedaż kolekcji jesienno-zimowych.

Autor artykułu: (aro)

Dzieci w czapkach, a obok kapturki

Saturday, August 31st, 2002

Zarząd miasta zadecydował o zwiększeniu liczby pracowników przeprowadzających uczniów po pasach – z dziewięciu do dwudziestu. Tzw. kapturki będą zatrudnione w ramach prac interwencyjnych w miejscach szczególnie niebezpiecznych.

– To jedno z działań, które ma zapewnić dzieciom bezpieczne dotarcie do szkół – mówi Krzysztof Jagiełło, prezydent Łodzi. – Oprócz tego przygotowaliśmy zestaw materiałów szkoleniowych, trzy tysiące czapeczek, pasków i kamizelek odblaskowych dla uczniów. Takie pakiety trafią szczególnie do tych szkół, które znajdują się na obrzeżach miasta. Są to szkoły podstawowe nr: 4, 10, 37, 120, 130, 203 i 204.

Przygotowano 96 bezpiecznych, specjalnie oznaczonych miejsc do przejścia po pasach w pobliżu łódzkich szkół podstawowych.

– Żeby przypomnieć, jak przechodzić przez jezdnię, jak bezpiecznie poruszać się na rowerze, organizujemy dla kilku tysięcy dzieci i młodzieży festyn „Bezpieczna droga do szkoły” w dniu 6 września na placu Dąbrowskiego – mówi Piotr Napiórkowski, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności UMŁ.

Na festynie pokażemy, jak znakować rowery, jak tresuje się psy policyjne, odbędą się też konkursy na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym i zaśpiewają młodzi artyści z zespołów dziecięcych.

Autor artykułu: (jxb)

Policja ściga, pomaga i… bawi

Saturday, August 31st, 2002

Do niedzieli na łódzkich drogach trwać będzie policyjna akcja, która ma zapewnić bezpieczny powrót z wakacji. Jak oceniają policjanci, największy ruch na drogach pod Łodzią spodziewany jest w niedzielę wieczorem, kiedy na trasie
nr 1 od Ozorkowa przez Zgierz do Łodzi oraz od Łodzi przez Rzgów do Tuszyna mogą powstać gigantyczne korki.

– Przyczyną możę być nałożenie się powrotów z wakacji na remonty dróg w Łodzi i Starowej Górze – mówi Mirosław Micor z KMP w Łodzi. – Policjanci otrzymali zadanie, aby przede wszystkim pomagać kierowcom w przejechaniu zatłoczonych tras. Wyznaczymy też patrole, które skupią się wyłącznie na wyłapywaniu drogowych piratów.

Policjanci apelują do kierowców, którzy na weekend wyjadą na podłódzkie letniska, aby z powrotem nie czekali na ostatnią chwilę i nie zwiększali tłoku na drodze. Chodzi tu zwłaszcza o rejon Grotnik, Rosanowa i Sokolnik na północy oraz Tuszyna na południu Łodzi. Z obu popularnych rejonów wypoczynku łodzian najkrótsza droga wiedzie właśnie tranzytową trasą K-1. Najtrudniej nią przejechać z kierunku północnego. W niedzielę po południu korek sięga Emilii, a objazdu Zgierza praktycznie nie ma. Wygodnym objazdem zatłoczonej trasy może być przejazd od Ozorkowa przez Grotniki i Jedlicze do Zgierza lub do Aleksandrowa i dalej przez Konstantynów do Łodzi lub przez Pabianice w kierunku Rzgowa lub Bełchatowa.

– W czasie akcji będziemy ostro reagować na łamanie przepisów przez kierowców – informują nas policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. – Zapowiadamy wzmożone kontrole trzeźwości, a prowadzący ciężarówki i autobusy będą musieli okazać świadectwa kwalifikacji i zapisy na tachografach. Dokładnie badany ma być także stan techniczny autokarów przewożących dzieci.

Policja nie tylko będzie pomagać kierowcom i ścigać piratów. W sobotę i niedzielę na parkingu przy al. Włókniarzy (hipermarket przy parku im. Poniatowskiego) od godz. 13 do 17 policjanci z Łodzi organizują festyn edukacyjny dla dzieci. Podczas gier i zabaw z nagrodami milusińscy będą uczyć się zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i wokół domu.

Autor artykułu: (maj)

Osiem tysięcy nazwisk do położenia

Friday, August 30th, 2002

Dobra wiadomość dla tych, którzy chcą jeszcze kupić imienne kostki na ulicę Piotrkowską: 2 września zarząd Fundacji Ulicy Piotrkowskiej zadecyduje, kiedy rozpocznie się sprzedaż drugiej edycji.

Postanowiono, że tym razem osiem tysięcy kostek zostanie położonych po obu stronach deptaku. Kostki będą sprzedawane po 55 zł dla osób indywidualnych i po 100 zł dla firm.

– Zależy nam na tym, żeby łodzianie, którzy do tej pory nie kupili kostki dla swojej rodziny, mogli to zrobić teraz – mówi Roman Wieszczek, pełnomocnik ds. budowy pomnika Łodzian Przełomu Tysiącleci.

– Dotychczas kostki sprzedawały się rewelacyjnie. W pierwszym rzucie sprzedaliśmy 7.560 kostek, w drugim dosłownie w ciągu sześciu dni udało się sprzedać kolejne cztery tysiące kostek.

– Dopiero gdy zobaczyłam, że kostki kupiła moja sąsiadka, znajoma z pracy zachęciłam się do tego projektu – mówi Danuta Fisiak, pracownik banku.

– To, że powstał taki deptak, jakiego nie ma w innych miastach w Polsce, dobrze świadczy o łodzianach – mówi Maria Rafalska, emerytka. To znak, że coś po sobie zostawimy. Pokażemy, że chociaż miasto jest biedne, razem można zrobić coś pożytecznego.

Autor artykułu: (jxb)

Lokum dla żaka

Friday, August 30th, 2002

Dla co najmniej kilkuset studentów pierwszego roku na łódzkich uczelniach zabraknie miejsc w akademikach, będą więc musieli poszukać innego lokum. Na szczęście mieszkań do wynajęcia lub pokojów „przy rodzinie” w Łodzi nie brakuje.

Cena stancji zależy oczywiście od standardu mieszkania i położenia – im bliżej uczelni, tym drożej. Za pokój z dostępem do kuchni, łazienki i z możliwością korzystania z telefonu trzeba zapłacić nawet 300 – 400 zł. Wiele osób wynajmuje taki pokój taniej (150 – 250 zł), jeśli student będzie pomagał w pracach domowych lub remontowych.

Wynajęcie kawalerki bez mebli i centralnego ogrzewania w kamienicy przy ul. Ogrodowej kosztuje ponad 200 zł od osoby. Jednak za pokój z kuchnią i pełnym umeblowaniem na Dąbrowie zapłacimy już 400 zł. Ceny mieszkań dwupokojowych wahają się od 250 do 500 zł na jedną osobę. Trzypokojowe lokum o wysokim standardzie na Radogoszczu to wydatek 1000 zł miesięcznie. Do kosztu wynajęcia mieszkania należy jednak dodać opłaty za prąd, gaz, wodę i telefon.

Oczywiście, zdarzają się „okazyjnie” tanie lokale (500 zł za 2 pokoje blisko uczelni), ale w większości przypadków mają one jakieś defekty (np. brak ogrzewania).

W poszukiwaniach miejsca dla żaka pośredniczą samorządy i organizacje studenckie, które robią to bezpłatnie oraz studenckie biura wynajmu mieszkań i tzw. bank kwater przy ul. Piotrkowskiej 91, pobierające prowizję.

Autor artykułu: (an)

Zostało trzech świadków w sprawie Grzegorza Piotrowskiego

Friday, August 30th, 2002

Przed łódzkim Sądem Rejonowym dobiega końca proces Grzegorza Piotrowskiego, zabójcy ks. Jerzego Popiełuszki, oskarżonego o zniesławienie sądów i znieważenie sędziów. Wczoraj sąd zamierzał zakończyć przesłuchania świadków, ale połowa z nich nie stawiła się.

– Kolejny termin rozprawy wyznaczono na koniec września – powiedziała Grażyna Jeżewska z biura prasowego łódzkiego sądu. – Wtedy planowane jest przesłuchanie trzech ostatnich świadków i niewykluczone, że proces się zakończy. Wyrok byłby ogłoszony na początku października.

Ponad dwa lata temu w wywiadzie telewizyjnym Piotrowski porównał Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i Apelacyjny w Łodzi do cyrku, a pracujących tam sędziów nazwał klaunami. Nie przyznaje się do znieważenia.

Proces w czerwcu musiał się zacząć od początku, bo między kolejnymi rozprawami minęło zbyt wiele czasu: oskarżony nie przychodził do sądu, usprawiedliwiając to chorobą.

Autor artykułu: (ak)

Stać ich na miłość… do futbolu

Wednesday, August 28th, 2002

Druga runda piłkarskiego Pucharu Polski zostanie rozegrana dzisiaj z udziałem mistrzów rozgrywek wojewódzkich oraz drużyn drugiej ligi.

Unia Skierniewice – Ruch Radzionków (godz. 16.30)

Do Skierniewic przyjeżdża Ruch Radzionków, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli drugiej ligi. Zdobył dotychczas trzy punkty, strzelił dwie bramki i stracił – sześć. W ostatniej kolejce Ruch zremisował bezbramkowo z Podbeskidziem. Mecz okrzyknięto pokazem antyfutbolu i w prasie śląskiej pojawił się nawet tytuł „Mniej niż zero”.

Krzysztof Wolak, trener Ruchu (prowadził wcześniej Piotrcovię i GKS Bełchatów), tłumaczył, że w pomocy brakuje piłkarza, którzy potrafi obsłużyć podaniem napastnika Piotra Żabę.

Unii udało się wreszcie przeprowadzić transfer Nigeryjczyka Adenyi Agbejule z Hutnika Warszawa. Trenował w Skierniewicach od ponad miesiąca. Sławomir Ryszkiewicz, szkoleniowiec Unii, nie będzie mógł skorzystać z Artura Soleckiego, powołanego do kadry 17-latków trenera Andrzeja Zamilskiego.

Warmia Grajewo – ŁKS (godz. 16.30)

Drużyna, której pełna nazwa brzmi Warmia Purzeczko Mlekpol Grajewo jest beniaminkiem i niespodziewanie współliderem (razem z Unią Skierniewice) rozgrywek trzeciej ligi.

Drużyna wygrała trzy mecze, u siebie z Jagiellonią Białystok 1:0 (Paczkowski), Hutnikiem Warszawa (Tyszkiewicz 3, Sobolewski) i wyjazdowe z Wigrami Suwałki 1:0 (Żukowski).

Gwiazdą drużyny jest 33-letni Piotr Tyszkiewicz, który grał w VfL Wolfsburg, a do Grajewa trafił wiosną z Lecha Poznań. Zdobył 28 goli (w 15 meczach) i został królem strzelców IV ligi. Napastnika widziałby w swojej drużynie Włodzimierz Gąsior, trener ŁKS.

W Warmii występują także były pierwszoligowiec Piotr Zajączkowski (Stomil Olsztyn) i Paweł Sobolewski (Jagiellonia). Drużynę prowadzi Zbigniew Kierzun, który w karierze pracował w ekstraklasie w Stomilu. Recepta na sukces Warmii jest prosta: 6 tysięcy złotych premii za zwycięstwo. Mirosław Purzeczko, prezes firmy i właściciel dużej firmy ochroniarskiej jest zakochany w piłce nożnej i ma duże ambicje. Nie puścił Sobolewskiego, którym było zainteresowanych kilka klubów drugiej ligi. Stać go na to.

Galicja Cisna – Stasiak Ceramika (godz. 16.30)

Klub powstał w 1995 roku, a dziś jest beniaminkiem i rewalacją rozgrywek IV ligi podkarpackiej, w której zajmuje szóste miejsce (9 punktów). Trzon drużyny stanowią byli piłkarze Stali Sanok, mający za sobą występy w drugiej lidze: grający trener Jacek Zięba, Grzegorz Pastuszak, Waldemar Szarek i Szymon Gouda.

Sponsorem klubu jest warszawska firma Aquarel, zajmująca się wyrobem i sprzedażą kosmetyków. Jej właściciel Cezary Kosiorek zakochał się w Bieszczadach. Jego druga miłość to piłka nożna, więc postanowił zapewnić rozrywkę mieszkańcom Cisnej.

Chojniczanka – GKS Bełchatów (godz. 16.30)

Chojniczanka występuje w czwartej lidze (po czterech kolejkach czwarte miejsce z dorobkiem ośmiu punktów). Jest drużyną utrzymywaną przez miasto. W tym roku spadła z trzeciej ligi i z klubu odeszła większość piłkarzy i trener Andrzej Bianga. Zastąpił go Sławomir Jankowski, który pracował z juniorami. Jego wychowankowie stanowią trzon drużyny. Jest wśród nich Jacek Józwa, zawodnik powoływany do kadry Antoniego Szymanowskiego. W Chojniczance występuje Andrzej Borowiecki, który przed dwoma laty zdobył w czwartej lidze 53 gole.

Na mecze drużyny przychodzi 600 – 700 kibiców, choć mecze trzeciej ligi oglądało po 1500 widzów. Rekord frekwencji padł na stadionie w Chojnicach 31 października 1981 roku.

Około piętnaście tysięcy widzów przyszło zobaczyć mecz pucharowy z Widzewem, w którego składzie grali Zbigniew Boniek, Włodzimierz Smolarek i Władysław Żmuda. Przegrany przez gospodarzy mecz 1:2 (prowadzili 1:0) był największym wydarzeniem piłkarskim w historii Chojnic.

Autor artykułu: (jusz)

Prezydent „klepnął” uniwersytet

Wednesday, August 28th, 2002

Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał ustawę o powołaniu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi powstanie nowej łódzkiej uczelni jest już więc przesądzone. Umożliwi je połączenie cywilnej i wojskowej akademii medycznych.

Uczyć się tu będzie około 5 tys. studentów (na wydziałach lekarskim, stomatologicznym, farmacji, analityki medycznej, pielęgniarstwa i zdrowia publicznego), a pracować – 1700 osób.

Według prof. Krzysztofa Zemana, rektora WAM, powstanie nowego uniwersytetu rozwiąże ciągnący się od lat problem dalszego funkcjonowania akademii wojskowej.

– Przede wszystkim nie stracimy doskonale wykształconej kadry naukowo-dydaktycznej – mówi prof. Zeman.

WAM przekaże na rzecz uniwersytetu szpital kliniczny przy ul. Żeromskiego, budynek przy ul. Żeligowskiego oraz częściowo Centrum Kliniczno-Dydaktyczne WAM przy placu Hallera – z basenem i salą gimnastyczną. Własnością MON pozostaną koszary przy ul. Źródłowej i część budynków przy placu Hallera, w których powstanie Centrum Szkolenia Wojskowych Służb Medycznych. Rektorem Uniwersytetu Medycznego zostanie prof. Tadeusz Robak, obecnie prorektor ds. nauki AM.

Aktualnie tworzone są nowe katedry uniwersytetu, m.in. diagnostyki laboratoryjnej, rehabilitacji, rehabilitacji i diagnostyki stomatologicznej, stomatologii zachowawczej, endodoncji i stomatologii wieku rozwojowego, a także Centrum Kształcenia Podyplomowego Lekarzy, Instytut Nauk Podstawowych i Studium Języków Obcych.

Łódzki Uniwersytet Medyczny będzie gospodarzem centralnej inauguracji nowego roku akademickiego w uczelniach medycznych.

Autor artykułu: (jxb)